Lublin

Nabieramy sił przed sezonem. Nie próżnujemy, na tyle ile nam czas pozwala, staramy się go wykorzystać w 100% chodząc do kina, czytając zaległe książki (mamy ich sterty). Teraz, co prawda jesteśmy w domu i opiekujemy się naszą Zeldką, która jest po operacji, ale jeszcze kilka dni temu postanowiliśmy z Maciejem, że odwiedzimy Lublin. Już wcześniej kilka bliskich nam osób, wspominało, że warto zobaczyć to miasto i zawitać tu chociażby na kilka godzin. Sprawdziliśmy na własnej skórze, to była świetna wyprawa, a samo miasto nas totalnie zauroczyło!

Kilka słów o… Próżno porównywać Lublin z Warszawą, Wrocławiem lub Krakowem. To zupełnie inna klasa miasta i totalnie odmienny klimat i aura. Przyjechaliśmy tu z samego rańca. Pogoda była bajeczna, to jeden z tych pierwszych szaleńczo ciepłych dni w kwietniu, kiedy wszyscy zapominają o tym, że jeszcze kilka dni temu padał deszcz a temperatura była zdecydowanie bliższa zeru. Taki nasz Polaków urok, jak tylko zaświeci słońce i zrobi się ciut cieplej, wyciągamy z szaf sandały bez względu na to jaki to miesiąc hihi :P Do Lublina przyjechaliśmy przygotowani, z dokładnym planem co zobaczymy, gdzie zawitamy, co zjemy, gdzie wypijemy kawę a gdzie zjemy przepyszne ciastko (po raz kolejny w myślach powtarzamy sobie jak genialnym wynalazkiem w planowaniu podróży jest Trip Advisor!!!!!!). Zaczęliśmy od przeuroczej kawiarni Cafe Heca, którą trzeba było dosłownie odszukać. Schowana była gdzieś w zakamarku ulic, między szarymi budynkami. Przyznam, że szukając jej straciliśmy nadzieję, że do niej nie dotrzemy, aż do chwili, kiedy naszym oczom ukazało się istne cudeńko, klimatyczna kawiarenka z przeuroczą Panią, którą zaparzyła nam przepyszną caffe late i kawę zbożową z mlekiem sojowym! Potem postanowiliśmy się poszwendać, przy okazji przypomniało nam się, jak kiedyś zwiedzając Wiedeń szwendając się po mieście zgubiliśmy się i jak się potem okazało szukając najbliższego metra przeszliśmy spacerkiem całe miasto :) Szwendanie jest świetne, to chyba najlepszy sposób na odkrywanie miasta i poznawanie go od tej lokalnej strony, w ten sposób dotarliśmy przypadkiem do małego parku położonego niedaleko Centrum Kultury. Potem odwiedziliśmy jeszcze Muzeum w zamku, wspięliśmy się na wieżę, aby zobaczyć panoramę miasta, zwiedziliśmy Starówkę zahaczając od przepyszną restaurację Stół i Wół z przepysznym jedzonkiem, a na koniec trafiliśmy do kawiarni/restauracji Trybunalska, na przepyszne ciacho i kawę!

_MG_1266 _MG_1272 _MG_1273 _MG_1275 _MG_1281 _MG_1283 _MG_1291 _MG_1292 _MG_1299 _MG_1307 _MG_1308 _MG_1310 _MG_1312 _MG_1315 _MG_1320 _MG_1322 _MG_1328 _MG_1334 _MG_1336 _MG_1339 _MG_1341 _MG_1344 _MG_1346 _MG_1353_1 _MG_1354 _MG_1362 _MG_1369 _MG_1371 _MG_1372 _MG_1373 _MG_1374 _MG_1375 _MG_1377 _MG_1382 _MG_1395 _MG_1404 _MG_1406 _MG_1417 _MG_1419 _MG_1422 _MG_1422_1 _MG_1423 _MG_1430 _MG_1442 _MG_1448 _MG_1472 _MG_1479 _MG_1488 _MG_1491 _MG_1493 _MG_1495 _MG_1500 _MG_1504 _MG_1505 _MG_1510 _MG_1513 _MG_1516 _MG_1519 _MG_1521 _MG_1525 _MG_1527 _MG_1539 _MG_1539_1 _MG_1548 _MG_1551 _MG_1555 _MG_1556 _MG_1558 _MG_1562 _MG_1571 _MG_1582 _MG_1584 _MG_1590 _MG_1599 _MG_1602 _MG_1602_1 _MG_1604 _MG_1613 _MG_1618 _MG_1622 _MG_1626 _MG_1629 _MG_1631 _MG_1631_1 _MG_1632 _MG_1634 _MG_1654 _MG_1681

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *